Michał.D
9 min czyt.

Jak sprawdzić, czy agencja SEO robi cokolwiek — 4 rzeczy, które zweryfikujesz sam

SEO to wymarzona usługa do sprzedawania. Efekty “przyjdą za kilka miesięcy”, praca dzieje się “w tle”, a jak nic nie rośnie — winny jest algorytm Google, konkurencja albo sezonowość. Płacisz co miesiąc 1500, 2500, czasem 5000 złotych i tak naprawdę nie wiesz, czy ktoś po drugiej stronie w ogóle otworzył Twoją stronę.

Nie jesteś w tym sam i nie jesteś naiwny. SEO faktycznie potrzebuje czasu — pierwsze wyraźne efekty często widać po 3–6 miesiącach (realne terminy kanał po kanale rozpisałem tutaj) i uczciwa agencja powie Ci to wprost. Problem w tym, że dokładnie za tym samym zdaniem chowają się też firmy, które biorą pieniądze i nie robią nic. Z zewnątrz brzmią identycznie.

Ale jest różnica, i da się ją zobaczyć. Bo nawet jeśli efekty przychodzą powoli, to praca powinna być widoczna od pierwszego miesiąca. Zmiany na stronie zostawiają ślady. Dane w Google Search Console nie kłamią. Pokażę Ci cztery rzeczy, które sprawdzisz sam — bez wiedzy technicznej, każda w kilkanaście minut.

Jeśli oprócz SEO agencja prowadzi Ci też płatne reklamy, zacznij od tekstu Jak sprawdzić kampanie Google Ads albo Jak sprawdzić kampanie Meta Ads — tam pieniądze przepalają się szybciej, więc kontrola jest jeszcze pilniejsza.


1. Zajrzyj do Google Search Console — tam są prawdziwe dane

Co to jest i dlaczego ma znaczenie

Google Search Console to darmowe narzędzie od Google, które pokazuje, jak Twoja strona radzi sobie w wynikach wyszukiwania: ile razy się wyświetliła, ile osób kliknęło, na jakie frazy i na której pozycji. To nie jest raport agencji — to surowe dane prosto od Google. Nikt ich nie podkoloruje.

Jeśli agencja prowadzi Ci SEO, a Ty nie masz dostępu do Search Console swojej własnej strony — to jest pierwszy problem do rozwiązania, jeszcze dziś. To Twoja strona i Twoje dane. Dobra agencja sama Ci ten dostęp da przy starcie współpracy. Jeśli musisz się o niego prosić, a tym bardziej jeśli słyszysz wymówki — potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy.

Jak to sprawdzić

  1. Wejdź na Google Search Console i zaloguj się kontem Google
  2. Jeśli nie widzisz swojej strony — napisz do agencji: “Proszę o dodanie mnie jako właściciela w Google Search Console, mój mail to…”. To operacja na 2 minuty
  3. Po zalogowaniu kliknij Skuteczność w menu po lewej
  4. U góry zmień zakres dat na ostatnie 6 miesięcy i zaznacz wszystkie cztery metryki: kliknięcia, wyświetlenia, CTR, pozycja

Jak interpretować wyniki

Patrzysz na jedną rzecz: trend. Nie na pojedynczy tydzień, bo te potrafią skakać, tylko na kierunek linii przez kilka miesięcy.

  • Wyświetlenia rosną — Google pokazuje Cię na więcej zapytań. To pierwszy efekt SEO, pojawia się zanim urosną kliknięcia. Dobry znak, nawet jeśli ruchu jeszcze nie widać
  • Linia płaska od pół roku — przy aktywnej pracy SEO to prawie niemożliwe. Coś się powinno ruszać, choćby powoli
  • Linia spada — wymaga rozmowy natychmiast. Spadek może mieć uczciwe powody (aktualizacja algorytmu, sezonowość), ale agencja powinna o nim wiedzieć zanim Ty go zauważysz, i mieć gotowe wyjaśnienie

Jedna pułapka: odfiltruj zapytania z nazwą Twojej firmy. Ludzie, którzy wpisują w Google “Kowalski instalacje Radom”, i tak by Cię znaleźli — agencja nie ma tu żadnej zasługi. W zakładce Skuteczność kliknij + NowyZapytanieNiezawierające zapytania i wpisz nazwę firmy. To, co zostanie, to ruch, za który realnie płacisz.

2. Poproś o listę słów kluczowych i sprawdź progres

Co to jest i dlaczego ma znaczenie

SEO nie polega na “pozycjonowaniu strony” w ogóle — polega na pracy nad konkretnymi frazami, które wpisują Twoi klienci. Agencja, która faktycznie pracuje, ma listę tych fraz spisaną pierwszego miesiąca współpracy i śledzi ich pozycje co tydzień lub co miesiąc. To podstawowy warsztat, nie żadna tajemnica zawodowa.

Widziałem raporty SEO, które składały się z wykresu “ruch na stronie” wklejonego z Google Analytics i trzech zdań ogólników. To nie jest raport z pracy — to zasłona dymna. Prawdziwy raport odpowiada na trzy pytania: nad jakimi frazami pracujemy, gdzie one były miesiąc temu, gdzie są teraz.

Jak to sprawdzić

  1. Napisz do agencji jedno pytanie: “Prosze o listę słów kluczowych, nad którymi pracujecie, z pozycjami na start współpracy i obecnymi”
  2. Porównaj odpowiedź z rzeczywistością: weź 3–4 frazy z listy i wpisz je w Google w trybie incognito (zwykłe okno pokaże Ci wyniki spersonalizowane pod Ciebie — będą zakłamane)
  3. Sprawdź w Search Console: zakładka Skuteczność → tabela Zapytania pod wykresem pokaże Ci, na jakie frazy faktycznie się wyświetlasz i na jakiej średniej pozycji

Jak interpretować wyniki

  • Dostajesz listę w kilka godzin, frazy pasują do Twojego biznesu, pozycje się zgadzają — pracujesz z profesjonalistami
  • Lista przychodzi po tygodniu i wygląda na sklejoną naprędce — prawdopodobnie właśnie powstała, bo zapytałeś
  • Frazy na liście to ogólniki typu “budownictwo” albo frazy z nazwą Twojej firmy — agencja raportuje pozycje, które nic nie kosztują. Fraza “beton architektoniczny cena Warszawa” wymaga pracy; Twoja własna nazwa pozycjonuje się sama
  • “Nie udostępniamy takich danych” — nie ma uczciwego powodu, żeby ukrywać przed klientem listę fraz, za którą klient płaci

3. Sprawdź, czy na stronie cokolwiek się zmienia

Co to jest i dlaczego ma znaczenie

SEO to w dużej części fizyczna praca na Twojej stronie: poprawianie tytułów i opisów (meta tagów), rozbudowa treści, dodawanie nowych podstron, linkowanie wewnętrzne między nimi, poprawa szybkości ładowania. Jeśli przez pół roku “pozycjonowania” na stronie nie zmienił się ani jeden przecinek — to nie jest SEO, to abonament za nic.

I tu jest dobra wiadomość: zmiany na stronie zostawiają ślady, które sprawdzisz sam, bez pytania kogokolwiek o zgodę.

Jak to sprawdzić

  1. Meta tagi: wpisz w Google site:twojadomena.pl i przejrzyj wyniki. Niebieskie tytuły i opisy pod nimi to właśnie efekt pracy nad meta tagami. Jeśli tytuły wyglądają jak “Strona główna – Firma XYZ” albo urywają się w połowie zdania — nikt ich nie tknął
  2. Historia zmian na stronie: wejdź na web.archive.org (Wayback Machine), wpisz adres swojej strony i porównaj wersję sprzed pół roku z obecną. Zobaczysz czarno na białym, czy treść się zmieniła
  3. Nowe treści: sprawdź, czy na stronie przybywają podstrony, wpisy blogowe, opisy usług. W site:twojadomena.pl widać też liczbę zaindeksowanych podstron — powinna z czasem rosnąć
  4. Szybkość strony: wklej adres w PageSpeed Insights — darmowe narzędzie Google. Wynik poniżej 50 na urządzeniach mobilnych to problem, o którym agencja powinna była Ci powiedzieć

Jak interpretować wyniki

Nie musisz oceniać jakości tych zmian — od tego są specjaliści. Sprawdzasz coś prostszego: czy one w ogóle istnieją. Agencja, która pracuje, zostawia ślady co miesiąc. Agencja, która nie pracuje, nie zostawia żadnych — i żadna prezentacja w PDF-ie tego nie zamaskuje.

4. Zapytaj, co konkretnie zrobili w zeszłym miesiącu

Co to jest i dlaczego ma znaczenie

To najprostszy test i jednocześnie najskuteczniejszy. Pracowałem po obu stronach tego stołu — i w dużej korporacji, i z małymi firmami — i nauczyłem się jednego: ludzie, którzy wykonali pracę, opowiadają o niej konkretnie i chętnie. Ludzie, którzy jej nie wykonali, opowiadają o “procesach”.

Jak to sprawdzić

Napisz maila z jednym pytaniem: “Co konkretnie zostało zrobione w ramach SEO w zeszłym miesiącu? Proszę o listę.”

I teraz porównaj odpowiedź z tabelą:

Odpowiedź dobrej agencjiOdpowiedź złej agencji
“Przepisaliśmy meta tagi na 12 podstronach usługowych — lista w załączniku”“Prowadziliśmy działania optymalizacyjne on-site”
“Opublikowaliśmy 2 artykuły na frazy X i Y, linki poniżej”“Kontynuowaliśmy strategię content marketingową”
“Pozyskaliśmy 3 linki z portali branżowych: [adresy]”“Budowaliśmy profil linkowy zgodnie z harmonogramem”
“Fraza ‘ogrodzenia betonowe producent’ wskoczyła z pozycji 18 na 9”“Obserwujemy pozytywne trendy w widoczności”
“Nie ruszyliśmy w tym miesiącu bloga, bo priorytetem była migracja — nadrobimy w sierpniu”Brak jakiejkolwiek wzmianki o tym, czego nie zrobiono

Jak interpretować wyniki

Zwróć uwagę na ostatni wiersz tabeli. Uczciwa agencja mówi Ci też o tym, co się nie udało albo co przesunięto — bo traktuje Cię jak partnera, a nie jak źródło comiesięcznego przelewu. Odpowiedź złożona wyłącznie z sukcesów i ogólników to odpowiedź, którą można wysłać każdemu klientowi bez otwierania jego strony. I często dokładnie tak powstaje.

Każdy konkret z odpowiedzi możesz zweryfikować metodami z punktów 1–3. Lista podstron z nowymi meta tagami? Sprawdź w site:. Opublikowane artykuły? Wejdź i zobacz. Pozyskane linki? Kliknij w nie.

Kiedy warto zmienić agencję

Jedna słaba odpowiedź czy jeden płaski miesiąc w Search Console to jeszcze nie wyrok. SEO naprawdę bywa powolne i naprawdę zdarzają się miesiące bez fajerwerków. Ale jeśli widzisz kilka z poniższych sygnałów naraz — to już nie pech, to wzorzec:

  • Nie masz dostępu do Google Search Console własnej strony i agencja zwleka z jego nadaniem
  • Wyświetlenia i kliknięcia stoją w miejscu od 6+ miesięcy, a jedyne wyjaśnienie to “SEO wymaga czasu”
  • Nie istnieje lista słów kluczowych albo składa się z fraz z nazwą Twojej firmy
  • Na stronie od miesięcy nic się nie zmienia — Wayback Machine pokazuje tę samą stronę co pół roku temu
  • Raporty to wykresy bez wniosków — dużo kolorów, zero odpowiedzi na pytanie “co zrobiliście i co to dało”
  • Na pytanie o konkrety dostajesz korpo-mowę — “synergia działań”, “kompleksowa strategia”, “kamienie milowe”. Gdyby za tymi słowami stała praca, dałoby się ją opisać normalnym zdaniem

Zanim zerwiesz umowę, daj agencji jedną uczciwą szansę: wyślij pytanie z punktu 4 i pokaż, że patrzysz w Search Console. Czasem sama świadomość, że klient sprawdza, potrafi cudownie ożywić współpracę. A jeśli nie ożywi — masz odpowiedź.

Podsumowanie

Nie musisz być specjalistą SEO, żeby ocenić, czy agencja pracuje. Wystarczą cztery kroki:

  1. Google Search Console — trend wyświetleń i kliknięć przez 6 miesięcy, bez fraz z nazwą firmy
  2. Lista słów kluczowych — konkretne frazy, pozycje na start i obecne, weryfikacja w trybie incognito
  3. Ślady pracy na stronie — meta tagi przez site:, historia zmian w Wayback Machine, nowe treści, szybkość w PageSpeed
  4. Pytanie o zeszły miesiąc — konkrety da się zweryfikować, ogólniki mówią same za siebie

Małe firmy nie przegrywają w SEO dlatego, że mają za mały budżet. Przegrywają wtedy, gdy nikt nie kontroluje, na co ten budżet idzie. Godzina sprawdzania raz w miesiącu potrafi zaoszczędzić rok płacenia za nic.

Ten tekst zakłada, że umowę już podpisałeś. Jeszcze przed podpisaniem? Zebrałem 10 pytań, które warto zadać każdej firmie SEO, zanim cokolwiek podpiszesz — na buildletter.com.

Chcesz dostawać więcej takich praktycznych materiałów o SEO i marketingu online? Zapisz się do mojego newslettera — bez lania wody, same konkrety prosto od praktyka, nie teoretyka.

Zapisz się do newslettera →


Masz wątpliwości co do swojej agencji SEO? Napisz do mnie na LinkedIn — chętnie zerknę i powiem, co widzę.

Może Cię zainteresować

Newsletter Produktowy

Budujmy mądrzej.
BuildLetter.

Bez spamu. Tylko konkretne rozważania o marketingu, sprzedaży i 'vibe codingu'. Dołącz do kilkuset osób, które chcą dowozić lepsze wyniki.